PDC Homepage

Home » Products » Purchase

Roczniki Filozoficzne

Volume 65, Issue 4, 2017

Michał Paluch
Pages 23-36

Tomasz z Akwinu i Duns Szkot o przygodności, wolności i indywidualności

Tekst jest próbą przedstawienia fundamentalnych perspektyw, które są konieczne dla zrozumienia stanowiska Akwinaty na temat przygodności, wolności i indywiduacji w zestawieniu z propozycją Dunsa Szkota. Autor stara się wziąć pod uwagę ostrzeżenie E. Gilsona: niewiele da porównywanie wybranych szczegółów wspomnianych pozycji filozoficznych bez zrozumienia fundamentalnej różnicy między porównywanymi metafizykami. Pierwsza część artykułu przedstawia różnicę rozumienia relacji między naturą i wolą. Duns Szkot interpretuje wolę, przeciwstawiając ją naturze, i rozumie prawdziwie osobowe, wolne i chrześcijańskie działanie w opozycji do deterministycznych działań natury. Dla Akwinaty prawdziwie osobowe działanie może być wpisane w naturę jako jej wolne dopełnienie. Różnica jest ufundowana w rozmaitych interpretacjach filozofii Arystotelesa. Druga część opisuje różnicę w rozumieniu transcendencji boskich działań. Tomasz posługuje się bardzo mocnym rozumieniem transcendencji, które pozwala przyjąć tezę: niezmienność (= konieczność) woli Boga uzyskuje swoje cele zarówno przez konieczne, jak i wolne (!) działania stworzeń (por. De veritate, q. 6, a. 3, ad 3). Duns Szkot szuka bardziej intuicyjnie dostępnego rozumienia relacji między boskimi i ludzkimi działaniami. Z tego powodu opisuje boskie działania jako przygodne, podejmowane w wiecznym „teraz”. Trzecia część zajmuje się doktryną indywiduacji. Duns Szkot proponował rozwiązać problem przez odwołanie do słynnej formy haecceitas. Chociaż dla Tomasza nośnikiem indywidualności po zindywidualizowaniu bytu jest także forma jako źródło substan- cjalności i chociaż Tomasz musiał być świadomy trudności klasycznego stanowiska, odwołującego się do Arystotelesa (materia jako główny czynnik indywiduacji), trzyma się stanowczo arystotelesowskiego rozwiązania, nieznacznie je przeformułowując (materia quantitate signata). Były najprawdopodobniej dwa powody wiernego podążania Tomasza za Arystotelesem, mimo wątpliwości Alberta Wielkiego i Bonawentury: chęć podkreślenia hylemorficznej struktury bytu i próba wskazania trwałej podstawy dla pojęciowych genera. Ostatni problem prowadzi do najważniejszej metafizycznej różnicy między analizowanymi propozycjami. Duns Szkot jako esen- cjalista musi wpisać wszystko, co rzeczywiste, w porządek istotowy. Tomasz artykułuje rzeczywistość bytu, biorąc pod uwagę istotę i istnienie. Jego stanowisko daje tym sposobem więcej możliwości do odczytania bytu.